Sample Image




Władzia wystarczała mu zupełnie, nie budząc w nim wprawdzie nigdy zapału ale też nie pozostawiając przesytu.
Naraz uczynił zdumiewające spostrzeżenie: od jej śmierci dobiegał już drugi miesiąc!... Tak jest, drugi miesiąc!...
Usłyszawszy w tej chwili skrzypnięcie drzwi od kuchni, przysunął się do okna i zerknął na podwórze. Marcysia wyszła z konewkami po wodę do studni.
Naciskając z siłą pompę, kołysała lekko i elastycznie wyprężonem ciałem, którego bujne mięśnie rzeźbiły się wyraziście poprzez cienką i wiotką powłokę perkalików.
Bardzo przyjemne wzruszenie załaskotało go na ten widok w skórę od karku po grzbiecie i naraz wyskoczyły z jego ślimaczych myśli płoche pytania motyla: co się właściwie dziać
może w duszy dziewczyny?... Czy niepokoi ją jego bliskość, czy drażni chłód? A może ona tego właśnie chce, czego udaje, że się lęka?... Gdyby ją tak zbałamucić?... co?!...
Byłby to chyba najpewniejszy sposób zatrzymania jej i przykucia do siebie raz na zawsze a przytem jakiż przyjemny!...
Na wspomnienie rumianych policzków Marcysi i jej piersi dziewiczych zatrzymanie jej u siebie wydało mu się najświętszy powinnością dbałego
o swą opinię i dobrobyt mężczyzny.
Lecz jak się wziąć do tego?!... Zbałamucić dziewczynę... niełatwe przedsięwzięcie! Nigdy w życiu nie dokazał tej sztuki, nie nęcony ambicyą także i w tym kierunku.
Popsuty natręctwem kokotek, w dwudziestym drugim roku życia wpadł w ręce młodej wdówki, której tłuściutki
i spokojny młokos wydał się ideałem po starym, niedołężnym i
zapitym mężu, więc zatrzymała go przez lat ośmnaście siłą swej wiernej służby, sprzymierzoną z jego lenistwem i brakiem smaku. — Zbałamucić dziewczynę...
Wiedział on w końcu teoretycznie, jak się to, mniej więcej robi — ale wykonać ?....


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>